Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Władysław Noskowski

Szczur i żaba

Kto pod kim dołki kopie, sam w nie często wpada.

Ale morał na potem, a teraz po prostu

Powiem bajeczkę.

Szczur, żarłok nie lada,

Co nigdy nie znał adwentu ni postu,

Pulchny jak pączek w zapusty,

Gruby i tłusty,

Siedział nad brzegiem kałuży.

"Dzień dobry, kumie! Jakże zdrowie służy?

Zawoła żaba wychylona z wody -

Dziś u mnie gody,

Raczże mię nawiedzić, proszę;

Bezpiecznie ze mną płynąć wśród topieli.

Poznasz rozkosze

Chłodnej kąpieli,

Zobaczysz nieznane kraje,

Nasze rządy i zwyczaje.

Zdziwią się kiedyś wnuki i prawnuki

Ogromem twojej nauki,

Gdy im o żabach zaczniesz prawić cuda,

Mądrze i gładko jak z księgi."

"Nie wiem - szczur rzecze - jak się podróż uda.

Żal mi biesiady, lecz szczerze ci powiem,

Że ze mnie pływak nietęgi."

"To fraszka! - przerwie żaba - przywiążmy sitowiem

Twoją nogę do mojej, ja żwawo popłynę

I ciebie ciągnąć będę; pójdzie nam jak z płatka."

Stało się. Jejmość żaba skacze na głębinę

I łyka ślinkę myśląc: "Mam cię!... to mi gratka!

To mi kąsek!... "I postać rzuciwszy układną

Daje nurka i gościa chce pociągnąć na dno,

Łamiąc prawo narodów i święte przysięgi.

Broni się szczur jak może; zemsty bogów wzywa.

Drwi z niego żaba zdradliwa

I szydzi z bogów potęgi.

Wtem jastrząb, co nad wodą zataczał swe kręgi,

Zobaczył biedne stworzenie,

Wpadł nań i ostrymi szpony

Chwycił szczura, z nim żabę, wielce ucieszony,

Że na obiad od razu zdobył dwie pieczenie.

Chytrze knowany zamysł nie zawsze się ziści.

Często przeciwko zdrajcy obraca się zdrada,

I zamiast niecnej korzyści

Hańba i kara nań spada.

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec