Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Władysław Noskowski

Uszy zająca

Stała się rzecz niesłychana:

Wół, co nigdy nikomu wody nie zamącił,

Ni stąd, ni zowąd ostrym rogiem trącił

Lwa, swego króla i pana.

Lew natychmiast w najdalsze swego państwa końce

Wyprawia gońce

Z rozkazem następnej treści:

"Pełni smutku i boleści

Z tak zbrodniczego zamachu,

Wszem wobec nakazujem, pod gardła utratą,

Do dni trzech wszelką istotę rogatą

Wygnać z ziemi naszych." Więc, w śmiertelnym strachu,

Na wyrok tak niespodziewany

Wyniosły się co prędzej łosie i jelenie,

Żubry, woły, daniele, kozły i barany.

Wtem jakiś zając, lękliwe stworzenie,

Widząc na murze swych uszu cień długi:

"Nie ma co czekać - rzecze - bierzmy za pas nogi!

Lwa jegomości zbyt gorliwe sługi

Gotowe przez omyłkę uszy wziąć za rogi.

Bądź zdrów, świerszczu sąsiedzie, idę w obce kraje!...

Choćbym te... wiesz..., co sterczą... przyciął na dwa cale,

Jeszcze bałbym się zostać." - "Co też waszeć baje! -

Świerszcz rzecze - toż to uszy, a nie rogi wcale."

"Wiem-ci ja o tym - szarak mu odpowie -

Że nie mam rogów na głowie,

Lecz w tym cały szkopuł leży,

Że często głodną bywa lwa przyboczna rada,

Więc, choć jestem zającem z dziada i pradziada,

Choć dowiodę, przysięgnę, nikt mi nie uwierzy."

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec