Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Władysław Noskowski

Satyr i przechodzień

Na progu ciemnej pieczary,

Pod strzechą dębów zieloną

Siadł Satyr z dziećmi i żoną,

A wszyscy głodni bez miary.

Nie pragnąc innych przysmaków

Spartański żur jedli żwawo,

Bo głód najlepszą przyprawą

Skromnej biesiady prostaków.

Wtem z głębi lasu się zjawia

Człek na wskroś deszczem zmoczony.

Rzekł Satyr: "Bądź pozdrowiony!"

I misę przed gościem stawia.

Przechodzień zasiadł z pośpiechem,

Lecz go zziębiła ulewa,

Więc najprzód dłonie rozgrzewa

Ciepłym ust swoich oddechem.

A potem pieszczoch nie lada,

Na łyżkę dymiącą dmucha.

Satyr spogląda i słucha:

"Co czynisz gościu, - powiada.

"Oddech polewkę mi studzi

I grzeje skostniałe dłonie."

"Więc opuść moje ustronie -

Rzekł Satyr - wróć między ludzi!

Strach mię przenika do głębi,

Żeś u mnie przyjął schronienie,

Precz z człekiem, którego tchnienie

Zarazem grzeje i ziębi!"

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec