Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Leopold Staff

Scytyjski filozof

Pewien filozof, prostak jak przystało Scycie,

Pragnąc prowadzić miłe i przyjemne życie,

Powędrował do Grecji, gdzie w mieścinie małej

Spotkał mędrca, jak gdyby wziętego z Wirgila.

Człek ten, jak król poważny i jak bóg wspaniały,

Którego twarz pogodna i spokój umila,

Widział swe całe szczęście w piękności ogrodu.

Ujrzał go Scyta, jak z nożykiem w dloni

Obcinał dziczki swych grusz i jabłoni,

Poprawiając naturę, która się wysila

I z lichwą płaci trud jego zachodu.

Widząc to Scyta

Pyta:

"Po co takie zniszczenie? Czy to czyn do rzeczy,

Że się biednych mieszkańców sadu tak kaleczy?

Oddaj ten nóż, narzędzie tak bardzo szkodliwe,

Pozwól, niech kosa czasu nad drzewami włada.

Dość wcześnie w czarną rzekę popłyną nieżywe."

Na to starzec odpowiada:

"Tylko to, co zbyteczne, wycinam do czysta,

A reszta z tego korzysta."

Scyta wróciwszy, gdzie jego kraina,

Bierze nóż, w każdej porze ścina i wycina,

Radzi swoim sąsiadom, przyjaciołom każe -

Rzez na powiatu całego obszarze.

Ścina gałęzie w sadzie swym kwitnące w zdrowiu,

Trzebi, co tylko może, niedorzecznie,

Z czasem i porą roku sprzecznie,

Czy księżyc w pełni, czy na nowiu,

Wszystko więdnie i kona, z bajki tej wynika,

Że Scyta jest obrazem tępego stoika.

I ten obcina w duszy żądze i pragnienia,

Złe i dobre, i nawet niewinne życzenia,

Na takich ludzi złość mnie bierze dzika.

Niszczą sprężyny życia i oto ich dzieło:

Zabijają w nas życie, zanim się zaczęło.

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec