Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Julian Ursyn Niemcewicz

Starzec i trzej młodzieńcy

Zgrzybiały starzec sadził płonkę małą.

Trzech młodzieńców, co tam stało,

Śmiejąc się rzekło: "Mój ty biedny człeku,

Co w twojej głowie dzieje się!

Mniejsza budować, lecz sadzić w tym wieku,

Jakiż stąd owoc odniesie?

Starcze(gdyż pozwól, że powiemy tobie),

Jużeś jedną nogą w grobie,

Porzuć więc pracę i znoje:

To, co w przyszłości, nie twoje;

Wielkich zmysłów nadzieja należy

Do nas, młodzieży."

"Nie do was samych, moi przyjaciele -

Odpowie starzec - co człowiek zakłada,

Długo się robi, a trwa lat niewiele.

Prędko czy pózno śmierci ręka blada,

Nie uważając na lata,

Starych i młodych bez różnicy zmiata.

Nikt nie wie, kiedy komu Bóg koniec przeznaczy

I kto z nas zorzę ostatnią zobaczy.

Bądzcież mi jeszcze bronić

Sadzić to drzewo, gdzie me pokolenie

Znajdzie chłód i pożywienie?

Temu, którego zyski nie unoszą,

Robić dla drugich jest lubą rozkoszą:

Jest to jak owoc, co można dziś zrywać,

Jutro, pojutrze i długo używać.

Nikt tego nie wie: może ja, tak stary,

Dziś jeszcze pójdę na mary,

Może też w czerstwiejszej dobie

Przedłużę to życie biedne

I na waszym, o ufna zbyt młodzieży, grobie,

Policzę słońce niejedne."

Zgadł dobry starzec, bo jeden z młodzieży

Płynąc do Ameryki w głębi morza tonie;

Drugi, gdy w bojach za laurami bieży,

Polega w szlachetnym zgonie,

A trzeci z wysokiego na dół spadłszy drzewa

Duszę wyziewa.

Płakał ich starzec w swym cichym schronieniu

I przypadki niesłychane,

Tu wam przeze mnie wspomniane,

Na twardym wyrył kamieniu.

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec