Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Feliks Konopka

Astrolog, co wpadł do studni

Pewien astrolog raz w studnię głęboką

Spuścić się kazał. Rzekli mu: "Głuptasie,

Gdy ledwie, co u stóp masz, dostrzega twe oko,

Myślisz, że i nad głową także czytać da się?"

Przygoda sama, nie chybiąc celu,

Może być pouczeniem dla większości ludzi,

Bowiem pośród żyjących na tej ziemskiej grudzie

Bywa na ogół wielu

Tych, którym słyszeć jest błogo,

Że śmiertelni w przeznaczeń księdze czytać mogą.

W tej księdze, co ją Homer oraz homerydzki

Śpiewali, starożytność li przypadek widzi,

My Opatrznością ją mienim.

Nie może być przypadek wiedzy zagadnieniem;

Gdyby było inaczej, wierę, w błędzie trwałby,

Kto przypadkiem, fortuną czy losem go zwałby,

Więc mianem rzeczy tak zmiennych.

Zaś co do chceń suwerennych

Tego, co wszystko stwarza, wszystko działa z planem,

Któż je zna oprócz Niego? Jak czytać w Nim samym?

Czyżby On był wypisał na gwiazd złotych skroniach,

Co czasów noc głęboka kryje w swoich toniach?

W jakim celu? By dowcip ostrzyc mogli sobie

Ci wszyscy, co o sferze pisują i globie?

By dać nam gładko z klęsk nieuniknionych wynijść,

Wśród dóbr nas do rozkoszy niezdolnymi czynić,

I czyniąc nam wstrętnymi dobra przewidziane,

Zmieniać je wszystkie w klęski, wpierw nim nam są dane?

Błędem, a raczej zbrodnią są takie wierzenia.

Firmament torem swoim krąży w gwiazd zamieci,

Słońce codziennie nam świeci

I co dnia jasność jego wstaje z nocy cienia;

My zaś stąd wywnioskować nic więcej nie możem,

Jak to, że świecić musi, każdej roku porze

Czas jej znacząc, owoce darzyć krasą zrałą

I wpływy swe na wszelkie wciąż wywierać ciało.

A zresztą, w czymże z losów różnością się splata

Ten zawsze nieodmiennie równy chód wszechświata?

Szalbierze umiejący stawiać horoskopy,

Opuśćcie dwory władców Europy,

Wraz z wami alchemików zgrają precz niech pójdzie:

Nie więcj wyście wiary warci jak ci ludzie.

Zanadto się uniosłem. Czas nam wrócić ponoć

Do powiastki o mędrcu, co musiał utonąć.

Poza wiedzą kłamliwie zdradną w swej próżności

Dusz to obraz chimerom otwartych na oścież,

A tymczasem na wszelki zagrożonych sposób,

W bezpieczeństwie spraw swoich, jak i własnych osób.

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec