Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Ignacy Krasicki

Czapla, ryby i rak

Czapla stara, jak to bywa,

Trochę ślepa, trochę krzywa,

Gdy już ryb łowić nie mogła,

Na taki się koncept wzmogła.

Rzekła rybom: "Wy nie wiecie,

A tu o was idzie przecie."

Więc wiedzieć chciały,

Czego się obawiać miały.

"Wczora

Z wieczora

Wysłuchałam, jak rybacy

Rozmawiali: " Wiele pracy

Łowić wędką lub więcierzem;

Spuśćmy staw, wszystkie zabierzem.

Nie będą mieć otuchy,

Skoro staw będzie suchy."

Ryby w płacz, a czapla na to:

"Boleję nad waszą stratą:

Lecz można złemu zaradzić

I gdzie indziej was osadzić

Jest tu drugi staw blisko,

Tam obierzcie siedlisko.

Chociaż pierwszy wysuszą,

Z drugiego was nie ruszą."

"Więc nas przenieś" - rzekły ryby.

Wzdrygała się czapla niby;

Dała się na koniec użyć,

Zaczęła służyć.

Brała jedną po drugiej w pysk, niby nieść mając

I tak pomału zjadając;

Zachciało się na koniec skosztować i raki,

Jeden z nich widząc, iż go czapla niesie w krzaki,

Postrzegł zdradę, o zemstę zaraz się pokusił;

Tak dobrze za kark ujął, iż czaplę udusił.

Padła nieżywa:

Tak zdrajcom bywa.

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec