Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Leopold Staff

Demokryt i Abderyci

Jakże nienawidziłem zawsze myśli tłumu!

Zda się, niesprawiedliwy, bez czci i rozumu,

Nigdy bezstronnie o rzeczach nie sądzi

I własną miarą mierząc drugich błądzi.

Mistrz Epikura poznał to na skórze własnej:

Kraj uznał go szaleńcem! Mózgu gminu ciasny!

Trudno! Nikt w swej ojczyznie prorokiem nie będzie.

Demokryt mądry był, oni głupcami.

Abdera tak daleko doszła w swym obłędzie,

Że do wielkiego Hipokrata

Wyprawia posłów z listami

Prosząc, ażeby uleczył wariata.

"Oszalał ziomek nasz - z płaczem pisali -

Ciągle tylko czyta, czyta,

I to zepsuło rozum Demokryta.

Nieuka bardziej byśmy szanowali.

Światy są, mówi, liczbą nieograniczone -

Może są nawet wypełnione

Przez Demokryty nieskończone."

Niekontent z owej mrzonki dodaje atomy,

Dzieci pustego mózgu, niewidne fantomy,

Nie ruszając się z miejsca mierzy ciała w niebie,

Poznaje cały wszechwświat, ale nie zna siebie.

Niegdyś, bywało, rzecz swą w rozmowach wykłada,

Dziś do samego siebie gada.

Przybądz, boski, szał jego nie wiedzieć, gdzie zmierza."

Hipokrates tłumowi nie bardzo dowierza,

Lecz pojechał. I oto jakie losu władza

Dziwne spotkania sprowadza.

Hipokrat przybył w czasie, gdy ów, jak mówiono,

Zwyczjnego rozumu pozbawiony pono,

Siedliska myśli szuka i docieka

W sercu lub głowie zwierza czy człowieka.

W gęstym cieniu, nad strumykiem,

Zajmował się zwojów mózgowych błędnikiem.

Mając u stóp ksiąg kilka, w pracy zatopiony,

Nie widział przyjaciela, co przybył w te strony.

Krótkie, jak łatwo zgadnąć, było przywitanie,

Bo mądrość słów oszczędza, czasu nie ma na nie.

Pominąwszy więc błahe i nieważne rzeczy,

I przeszedłszy do sprawy duchowej, człowieczej,

O moralności zaczęli.

Tego, co powiedzieli,

Tu nie poruszę bliżej,

To, co się rzekło wyżej,

Starczy, by ludu sąd podać w wątpliwość.

Bo jakże uznać prawdziwość

Sentencji, co jest dla wielu tak droga,

Że ludu głos jest głosem Boga.

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec