Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Władysław Noskowski

Dyliżans i mucha

Upał po stromej drodze - przez wyboje, dziury,

Piaski, zepsute mostki i błotniste rowy -

Sześć koni z trudem ciągnęło do góry

Ciężki dyliżans pocztowy.

Księża, starcy, kobiety - wszyscy szli piechotą.

Aż oto

Zjawia się mucha. "Hola! Co to znaczy?

Tym bydlętom, jak widzę, pracować się nie chce!

Zaraz tu będzie inaczej!"

I do koni. To kolnie w pysk, to w ucho łechce,

To usiada na dyszel, to na nos furmana.

Skoro wóz ruszył z miejsca, mucha zadyszana

Sobie wyłączną zasługę przyznaje -

Brzęczy, krząta się żwawo i leci na przedzie,

Niby wódz, co wśród bitwy rozkazy wydaje

I do zwycięstwa swe szeregi wiedzie.

Wielce się jednak czuła obrażoną,

Że na jej barki cały trud złożono,

Że nikt z podróżnej czerady

Do pomocy się nie bierze,

By konie wydobyć z biedy.

Ksiądz czytał brewiarz - to czas na pacierze?

Panny śpiewały - jejmość pani mucha

Leci śpiewaczkom trąbić koło ucha,

Płata przeróżne psoty i swawole.

W końcu dyliżans po długim mozole

Wjechał na gładką drogę. "Dokazałam swego -

Rzecze mucha - hej, szkapy! Furmanie kolego!

Namęczyłam się za was, zapłaćcie mi przecie!"

Tak wszędobylscy(dość ich na tym świecie)

Swój nos wścibiają, chociaż nie proszeni,

Do cudzych spraw i kieszeni,

Naprzykrzają się jako muchy natrętnice,

Póki ich za dziesiątą nie wygnasz granicę.

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec