Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Władysław Noskowski

Dzban z mlekiem

Ledwie od wschodu zaświtał poranek,

Pani Piotrowa oszczędna niewiasta,

Niosąc na głowie pełen mleka dzbanek,

Na targ ruszyła do miasta.

Podróż nudna i daleka,

Więc dla rozgrywki skrzętna gospodyni

Jęła rozmyślać, ile też uczyni

Taki ogromny dzban mleka,

I żwawe stawiając kroki,

Liczy zawczasu złotówki i grosze,

Dwie kopy jaj kupuje, nasadza trzy kwoki,

Widzi już z jaj kurczęta, a z kurcząt kokosze.

W marzeniu wszystko zawsze wije się jak z płatka.

Więc marzy: "Lis się wkradnie...ba! to go przepłoszę!

A zresztą... co tam! Choć porwie kurczaka,

Zawszeć mi spora zostanie gromadka.

Sprzedam i kupię prosiaka!

Kupiłam. Sadzam w karmnik i tuczę po trochu:

Kilka ziemniaków, garstka otrąb, grochu,

Jest wieprz!... A jużci tymczsem

Wielkanoc będzie za pasem,

Sprzedam na szynki; i w czasu niewiele,

Kiedy nadejdzie przednówek,

Za marny pieniądz kupię na przychówek

Dojną króweczkę i cielę!

Dopieroż radość będzie, gdy zobaczę,

Jak mój ciołaczek na pastwisku skacze!"

To mówiąc podskakuje, radością przejęta:

Brzdęk!... dzban prysnął o ziemię. Krowa, wieprz, kurczęta -

Razem z mlekiem przepadły, a Piotrowa w trwodze,

Zebrawszy swoich marzeń zgruchotane szczątki,

Wraca przepraszać męża, bowiem Piotr niebodze

Za szkodę nieraz daje dobitne pamiątki.

Któż z nas nie marzy na jawie,

Nie stawia zamków na lodzie?

Kiedy na skrzydłach rojeń duch w swobodzie

Do niebios wzbija się prawie,

Wtedy zarówno mędrzec czy szalony

Podbija światy i obala trony.

I ja, gdy lotnej myśli puszczę wodze,

Mniemam się bohaterem. Poddanych miliony

Sypią złoto i róże na zwycięzcy drodze -

Jestem królem, największym potentatem w świecie...

Potem budzę się nagle i znowu znachodzę

Pióro w dłoni, miast berła - i pustki w kalecie.

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec