Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine*Władysław Noskowski

Lis, małpa i zwierzęta

Gdy król lew skończył życie, syt mordów i chwały,

Ogłoszono bezkrólewie.

Zwierzęta na elekcję tłumnie się zebrały.

Lecz skąd wziąć władcę, nikt nie wie.

Dobyto z puzdra koronę,

Smok przy niej czuwał na straży,

I zwierzęta zgromadzone,

Począwszy od dygnitarzy,

Jęły próbować koleją,

Komu w niej będzie do twarzy.

Lecz niebawem musiały rozstać się z nadzieją

Czworonogie kandydaty:

Ten miał głowę za wielką, a tamten za małą,

Ten zaś był szpetnie rogaty.

Wtem małpa dłonią zuchwałą

Po koronę sięga śmiało

I zaczyna dla pustoty

Różne psoty:

Kozły wywraca

Na kształt pajaca,

Jak derwisz się kręci

Bez tchu i pamięci

I zdjąwszy koronę z głowy

Jak przez obręcz skacze żwawo.

Zwierzęta w śmiech: "Brawo! Brawo!

To nasz król, wiwat król nowy!"

Lis nierad był z wyboru, lecz razem z drugiemi

Musiał złożyć przysięgę i powinszowanie.

Rzecze zatem do małpy: "Najjaśniejszy Panie,

Jest tu skarb blisko, złożyli go w ziemi

Waszej Królewskiej Mości poprzednicy.

Ja jeden tylko o tej tajemnicy

Pewną posiadam wiadomość

I jeśli chce Król Jegomość,

Natychmiast miejsce pokażę,

Gdyż w całym świata obszarze

Znanym jest prawo, że skarb znaleziony

Idzie na własnść korony."

Żaden monarcha skarbami nie gardzi,

Nowowybrany tym bardziej.

Więc małpa w myśli już liczy

Ogrom zdobyczy

I w trwodze bieży za lisem co prędzej,

By dworska tłuszcza skarbu nie rozkradła,

Tymczasem zamiast pieniędzy -

W wilczy dół wpadła.

A lis rzekł: "Gdy nie umiesz radzić samej sobie,

Czyliż drugimi rządzić ci przystało?"

Unieważniono wybór w tejże dobie

I jednomyślną uchwałą

Do kronik, gwoli wieczystej pamięci,

Wpisano z wyciśnięciem kanclerskiej pieczęci

Słowa, które lis wówczas wyrzekł w zwierząt gronie,

Że małpa zawsze małpą, chociaż i w koronie.

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec