Biblioteczka

Jean de La Fontaine - Bajki

Jean de La Fontaine

Lis, muchy i jeż

Lis, wyjadacz starej daty,

Co z niejednej tarapaty

Wykręcił się był na sucho,

Doigrał się wreszcie swego.

Z kitą spuszczoną, ociekły juchą,

Podziurawiony jak przetak,

Skarżył się biedak, a na ludzi nie tak,

Jak na te muchy, co go cięły do żywego.

"Tfu, do diabła! - rzecze w złości -

Już też mi przyszło na biedę,

Gdy i to psiarstwo na skórze mej gości

I najczystszą krew mą pije!"

"Idę ja tam, zaraz idę -

Ozwał się jeż - przyjaciel - wnet ja ci, sąsiedzie,

Każdą z tych pasożytek jak włócznią przeszyję."

Ale lis pokręcił głową

Nad prostego jeża mową:

"O nie! Z tego nic nie będzie.

Daj mi pokój, mój bracie, już się te napiły:

Nowe przyszłyby glodne i gorzej dręczyły."

Co do mnie - i ja także jestem zdania lisa:

Stary urzędnik chłepce, a nowy wysysa.

 

 

O...

Witam w bibliotece i zycze przyjemnego czytania.

Troche zdjec